ADMET

Complete News World in United States

Napięcie w Irlandii Północnej.  „Związkowcy i lojaliści są źli”.

Napięcie w Irlandii Północnej. „Związkowcy i lojaliści są źli”.

Chociaż zamieszki w Irlandii Północnej ustały po śmierci brytyjskiego księcia Filipa, problemy, które spowodowały, nie zostały rozwiązane. Według ekspertów więcej przemocy jest prawie pewne.

Mieszkańcy Irlandii Północnej mają podobne zdanie. Według sondażu LucidTalk opublikowanego przez BBC Northern Ireland, 76 proc. Spośród ankietowanych zgadza się, że spór o jego status polityczny pozostaje nierozwiązany i nadal istnieje potencjał do przemocy w przyszłości. Tylko 11 procent było przeciw.

Wydarzenia przełomu marca i kwietnia wyraźnie pokazują, że mimo 23 lat od porozumienia wielkopiątkowego, które zakończyło konflikt zbrojny w regionie, proces pokojowy pozostaje bardzo niestabilny.

Tegoroczne zamieszki rozpoczęły się 29 marca w Londonderry, drugim co do wielkości mieście Irlandii Północnej. Tego dnia patrol PSNI, siły policyjne Irlandii Północnej, został obrzucony butelkami z benzyną i kamieniami przez uczestników małej demonstracji w lojalnej części miasta, która próbowała zmusić ich do secesji. Nikt nie został ranny pierwszej nocy, ale podobne incydenty zdarzały się w Londonderry prawie codziennie przez kolejne dni iz czasem rozprzestrzeniły się na Belfast, Palemina, Carrickfergus, Larnen, Portadown i Newtownby i stawały się coraz poważniejsze.

Zwykle scenariusz był bardzo podobny – grupy młodych mężczyzn w lojalnych dzielnicach rzucały w funkcjonariuszy butelkami benzyny, kamieniami i petardami, a na ulicach podpalały opony i śmietniki, ale 7 kwietnia doszło do znacznie groźniejszego zdarzenia. w Belfaście – porwani, a następnie spaleni Autobus miejski. Nikt nie został ranny w wypadku, ale zamieszki tego dnia zostały ocenione przez PSNI jako najgorsze od kilku lat, a policja odniosła obrażenia w wyniku innych aktów przemocy.

Od 29 marca do 9 kwietnia rannych zostało 88 policjantów.

Jak podkreśla Claire Rice, profesor nauk politycznych w Belfaście, która pracuje na Uniwersytecie w Newcastle, nie ma jednego powodu, aby wyjaśniać te wydarzenia.

READ  Wielka Brytania: Niezależni wygrywają wybory w Szkocji

„Skomplikowana sieć elementów, z których wiele było przez jakiś czas aktywnymi prądami związkowymi i lojalnością, przeplatała się z wydarzeniami i polityką Brexitu w Irlandii Północnej. Po prostu związkowcy i lojaliści są wściekli, a przyczyny tego są zrozumiałe, ”Napisał tekst dla brytyjskiego think tanku w A Changing Europe.

Pierwszym powodem wymienionym przez eksperta jest Protokół w sprawie Irlandii Północnej, który „symbolicznie i praktycznie określa rozróżnienie między Irlandią Północną a Wielką Brytanią”. Protokół jest częścią umowy o wystąpieniu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Podczas negocjacji Londyn i Bruksela zgodziły się, że dla zachowania procesu pokojowego w Irlandii Północnej konieczne jest utrzymanie otwartej granicy między Irlandią a Republiką Irlandii. Ponieważ Wielka Brytania opuściła jednolity rynek i unię celną UE po okresie przejściowym po Brexicie, jedynym sposobem na utrzymanie otwartych granic w Irlandii było sprowadzenie towarów do Irlandii Północnej z reszty kraju pod kontrolą. Innymi słowy, istnieją de facto granice regulacyjne między Anglią, Szkocją, Walią i Irlandią Północną.

W praktyce po 1 stycznia stało się jasne, że firmy nie są przygotowane na nowe środki, wiele towarów ginie w sklepach, a paczki i towary zakupione w sklepach internetowych nie są wysyłane do Irlandii Północnej. Chociaż sytuacja poprawiła się z czasem, przekonanie, że protokół nie działa. W wymiarze politycznym i symbolicznym związkowcy i osoby lojalne wobec granic regulacyjnych widzą posunięcie, które osłabia pozycję Irlandii Północnej jako części Zjednoczonego Królestwa.

Niechęć do porzucenia protokołu została spotęgowana przez Unię Europejską, kiedy sama zawiesiła jego stosowanie pod koniec stycznia, aby wstrzymać wirtualny eksport szczepionek COVID-19 przez irlandzką granicę. Wprawdzie po fali niezadowolenia w Londynie, Belfaście i Dublinie wycofali się po kilku godzinach, ale ustalono precedens i zasiano ziarno nieufności. Od tego czasu związkowcy i lojaliści publicznie naciskali na premiera Wielkiej Brytanii Borisa Johnsona, aby zawiesił – lub jeszcze lepiej – zakończył Protokół Irlandii Północnej, który jest legalny, jeśli jego stosowanie powoduje poważne problemy gospodarcze, społeczne lub środowiskowe.

READ  Kardynałowie i biskupi będą sądzeni w sprawach karnych przed Sądem Watykańskim

Tę napiętą atmosferę zaostrzyła decyzja Urzędu Prokuratora Irlandii Północnej pod koniec marca, aby nie wnosić oskarżeń przeciwko nikomu w związku z pogrzebem wysokiego rangą bojownika IRA, Bobby Story, w czerwcu ubiegłego roku, kiedy wzięło w nim udział 2000 osób pomimo ograniczeń epidemicznych. . , W tym 24 polityków z Republikańskiej Partii Sinn Fein, przez wiele lat rozważał reprezentację polityczną IRA.

Claire Rice uważa, że ​​to nie przypadek, że niezadowolenie społeczne z powodu protokołu lub innych problemów przerodziło się w zamieszki. „Podejrzewa się, że członkowie organizacji paramilitarnych i przestępczych odegrali rolę w organizowaniu zamieszek, a te grupy były szczególnie aktywne na obszarach, gdzie napięcia były największe” – wyjaśnia.

PSNI również to zauważył, oświadczając, że zamieszki, których głównym celem byli funkcjonariusze, były po części odwetem za skuteczne działania policji przeciwko przestępczej działalności milicji.

Paramilitarne, lojalne i nacjonalistyczne (republikańskie) bojówki stały się w pewnym stopniu grupami przestępczymi zajmującymi się handlem narkotykami, przemytem i wymuszeniami. Podczas gdy dwie główne organizacje pro-organizacje, Ulster Defence Association (UDA) i Ulster Volunteer Force (UVF), stwierdziły, że nie mają nic wspólnego z aktami przemocy, nie brakuje opinii, że bez ich wiedzy nic się nie dzieje. jeśli przynajmniej nie są bezpośrednio zaangażowani, wyrazili na to zgodę.

Nie jest też bez znaczenia, że ​​wszystko to dzieje się w roku obchodzącym stulecie Irlandii Północnej jako odrębnej jednostki politycznej. Wspomniany sondaż LucidTalk, przeprowadzony przy tej okazji, pokazuje, że obawy związkowców i lojalistów co do trwałości status quo są bezpodstawne.

Gdyby referendum odbyło się teraz, 49% zagłosowałoby za jej pozostaniem w Wielkiej Brytanii. Spośród ankietowanych za przystąpieniem do Irlandii – 43 proc. Ale jednocześnie tylko 37 proc. Spośród ankietowanych uważało, że Irlandia Północna będzie nadal częścią Wielkiej Brytanii za 25 lat, o 51 procent. – To się nie stanie.

READ  Wirus koronowy: Egipt zaostrza przepisy dotyczące epidemii

Darmowy program – House Settlement 2020